Na sygnale
03 marca 2026Ryk jak na lotnisku. Kierowca stracił dowód rejestracyjny
Fot. KPP Kościan
Ryk silnika było słychać z daleka. Zanim samochód pojawił się na horyzoncie, już było wiadomo, że nadjeżdża coś, co zdecydowanie odbiega od fabrycznych standardów. Skończyło się na mandacie i zatrzymanym dowodzie rejestracyjnym.
W niedzielę, 1 marca, na ulicy Łąkowej w Kościanie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli samochód marki Honda. Powód? Poziom hałasu, który – jak się szybko okazało – stanowczo przekraczał dopuszczalne normy. Podkreślać to miała także naklejka umieszczona na samochodzie: „Louder than your girlfriend last night”.
Za kierownicą siedział 20-letni mieszkaniec Kościana. Funkcjonariusze, podejrzewając nielegalne modyfikacje układu wydechowego, przeprowadzili pomiar sonometrem. Wynik był jednoznaczny: 117 decybeli. Dla porównania, dopuszczalna norma dla samochodów z silnikiem benzynowym wynosi 93 dB.
Różnica 24 decybeli może wydawać się niewielka na papierze, ale w rzeczywistości to przepaść. Skala decybelowa jest logarytmiczna, co oznacza, że każdy wzrost o 10 dB to wielokrotne zwiększenie natężenia dźwięku.
117 dB to poziom hałasu zbliżony do startującego samolotu w pobliżu pasa startowego, gdzie wartości sięgają około 120 dB. Innymi słowy – ulica w Kościanie na chwilę zamieniła się w lotnisko.
Kontrola zakończyła się mandatem karnym oraz zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego pojazdu. Aby odzyskać dokument, właściciel będzie musiał przywrócić samochód do stanu zgodnego z obowiązującymi normami technicznymi i przejść dodatkowe badanie techniczne.
Sportowy efekt czy realny problem?
Choć dla niektórych głośny wydech to element motoryzacyjnego stylu i sposób na wyróżnienie się z tłumu, nadmierny hałas w przestrzeni publicznej to coś więcej niż „efekt sportowy”. To realna uciążliwość dla mieszkańców – szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych – oraz zagrożenie dla zdrowia.
Długotrwałe przebywanie w hałasie może prowadzić do uszkodzenia słuchu, problemów z koncentracją, zaburzeń snu i podwyższonego poziomu stresu.
Apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność. Modyfikacje pojazdów powinny być zgodne z przepisami i nie mogą naruszać obowiązujących norm technicznych. Droga publiczna to nie tor wyścigowy, a komfort i bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu są priorytetem – mówi Jarosław Lemański, oficer prasowy KPP w Kościanie.
Tym razem skończyło się na mandacie i zatrzymanym dowodzie rejestracyjnym. Warto jednak pamiętać, że zbyt głośna jazda może kosztować znacznie więcej – nie tylko finansowo.

Zgłaszasz poniższy komentarz:
I bardzo dobrze brawo policja