Na sygnale
18 stycznia 2026Policyjny pościg: ignorował znaki, jechał pod prąd i po chodnikach
W sobotę, 17 stycznia, około godziny 20:50 policjanci z Posterunku Policji w Śmiglu próbowali zatrzymać do kontroli drogowej samochód marki Opel. Do zdarzenia doszło na placu Wojska Polskiego. Funkcjonariusze użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, jednak kierowca zignorował polecenia i zaczął uciekać.
Policjanci ruszyli w pościg. Uciekający kierowca poruszał się drogami jednokierunkowymi pod prąd, m.in. przez Plac Rozstrzelanych oraz ulice Podgórną i Kilińskiego. Nie zatrzymywał się na znakach „STOP” i wjeżdżał na chodniki, stwarzając poważne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu.
Do akcji dołączyły kolejne patrole. Pościg zakończył się na drodze ekspresowej S11, na wysokości miejscowości Dopiewo. Tam kierujący oplem uderzył w bok policyjnego radiowozu.
Za kierownicą siedział 32-letni mieszkaniec gminy Śmigiel. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy, jednak mężczyzna przyznał się do wcześniejszego zażywania środków odurzających.
Policjanci ustalili także, że posiadał aż pięć aktywnych zakazów prowadzenia pojazdów, w tym dożywotni zakaz wydany przez sąd w Szamotułach.
Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań. Następnie trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Fot. Karol Schmidt







Zgłaszasz poniższy komentarz:
Może czas na więzienie za łamania sądowych zakazów? Inaczej nie mają one sensu.